sobota, 20 września 2014

Wonder'Full eyelashes

Witam Was Kochani!

Dzisiaj troszkę wieczorową porą :). Jak widzicie, od wczoraj zmieniła się troszkę szata graficzna bloga, pojawiło się zdjęcie profilowe oraz kilka blogowych gadżetów. Zaczyna także powoli działać Fanpage. Serdecznie zapraszam do jego polubienia oraz obserwowania bloga w Google+.
Prawdę mówiąc, bardzo chciałam przedstawić Wam dzisiaj jedną z moich ostatnich stylizacji, jednak pogoda nie była zachęcająca do zdjęć :(. Mam nadzieję, że niedługo jednak pojawią się nowe stylizacje :).
Postanowiłam więc zmienić troszkę temat dzisiejszego posta i podzielić się z Wami opinią dotyczącą ostatnio zakupionego przeze mnie kosmetyku - mascary Rimmel Wonder'Full. Część z Was pewnie miała już okazję go przetestować i czekam na Wasze opinie w komentarzach. Natomiast moje zdanie o tym kosmetyku możecie przeczytać poniżej.
Prawdę mówiąc, długo wahałam się przed zakupem, gdyż jak dotąd, zawsze używałam wyłącznie tuszów w kolorze brązowym, a powyższy kosmetyk występuje tylko w kolorze czarnym, co zaliczyć można do jego minusów. Jednak barwa czerni jest raczej klasyczna, a nie bardzo głęboka, przez co przekonała mnie do dalszego używania mascary.
Ponadto, tusz zawiera ekstrakty z olejku arganowego, nawilżającego i odżywiającego rzęsy. Osobiście, trudno było mi zauważyć efekty, które być może będą widoczne po dłuższym stosowaniu. Jednak po dwóch tygodniach używania ich nie dostrzegłam.
Do mocnych stron mascary zaliczyć mogę jej niezawodne utrzymywanie się na rzęsach przez cały dzień - zarówno intensywność barwy, jak i trwałość (nie "kruszy się", przez co, nie gromadzą się pod oczami "odłamki" tuszu, a spojrzenie jest świeże przez cały czas), nawet podczas niewielkich opadów deszczu, mimo iż nie jest wodoodporna, jednocześnie nie powodując podrażnienia oczu.
Dodatkowy atut, niewątpliwie stanowi silikonowa szczoteczka, której włókna ułożone są w klasyczny sposób, powodując widoczne pogrubienie oraz wydłużenie rzęs. Znacznego podkręcenia jednak nie zaobserwowałam. Kształt szczoteczki umożliwia również łatwe nakładanie kosmetyku, bez pozostawiania grudek oraz docieranie do nawet najmniejszych rzęs w kącikach oka. Ponadto, na jej włóknach nie gromadzi się nadmiar tuszu, przez co rzęsy są perfekcyjnie rozdzielone.
Dodatkowo, do plusów zaliczyć można cenę, która nie jest zbyt wygórowana, wynosząca około 30 zł, w zależności od drogerii.
Podsumowując, mimo swoich plusów i minusów uważam mascarę Rimmel Wonder'Full godną polecenia, zarówno osobom preferującym klasyczne tusze do rzęs, jak i poszukującym dobrego i niezawodnego kosmetyku za przystępną cenę.

2 komentarze:

  1. Testowałam już ją kiedyś, nawet dobra była :)

    Ps.Wyłącz moderację obrazkową,bo jest to trochę denerwujące...

    OdpowiedzUsuń
  2. dobra recenzja ;) myślałam nad zakupem tej maskary ;)

    obserwuję, zapraszam do mnie <3
    http://yennefer-fashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń